Informacje ogólne
Loty
Staram się nie planować celów podróży i tak też było w tym przypadku, chociaż zwiedzanie Szkocji chodziło mi po głowie. Myślę, że dla każdego miłośnika whisky jest to pozycja obowiązkowa. Powodem zakupu lotów do Edynburga był voucher noworoczny na 10€ od Wizzair i dobra cena na połączenie Gdańsk – Edynburg – Gdańsk. Tym samym bilety lotnicze kosztowały po 104 PLN/os. w dwie strony. Szybkie spojrzenie na mapę, możliwość zwiedzania Glasgow i wizyty w destylarni. No przecież takiej okazji nie można odmówić, prawda?
Noclegi
Noclegi w Edynburgu na 22 do 25 lutego znalazłem dosyć szybko. Pierwszy wybór padł na Best Western Edinburgh South Braid Hills Hotel za niecałe 260 GBP i ewentualnie Edinburgh Holiday Guest House za 203 GBP. Obydwie pozycje zabukowane z możliwością odwołania.
Nie zakończyłem na tym poszukiwań noclegu, bo celowaliśmy bardziej w hotelik blisko centrum, a nie sieciówkę. Mały guest house wyglądał już lepiej, ale pojawiła się kolejna opcja i przy tej pozostaliśmy. Nocleg, który finalnie wybraliśmy to Hotel Ceilidh-Donia ze świetnymi opiniami. Zaletą tego miejsca była świetna cena (218 GBP), w którą wliczone były rewelacyjne śniadania. W tej cenie to na prawdę dobra propozycja noclegowa.
Zwiedzanie Szkocji – planowanie
Zastanawiałem się czy lepszym miejscem do umieszczenia tego tematu jest miejsce po omówieniu biletów autobusowych, czy przed. Zdecydowałem się wstawić go przed poszukiwaniem biletów, chociaż tak na prawdę procesy te zachodzą równolegle i są od siebie zależne. Mój plan wyjazdu zazwyczaj mocno determinuje dostępność biletów w atrakcyjnej cenie dlatego też tematy te mają na siebie tak duży wpływ.
Po co taka dokładność jeśli chodzi o godziny? Tam gdzie jest to lot czy przejazd – po prostu widzę w jakich godzinach się odbywa bez tracenia czasu na szukanie. Zazwyczaj robię screenshot czy zdjęcie i mam na telefonie do wglądu. Często podczas zwiedzania nie mamy czasu na szukanie godzin rezerwacji w gąszczu maili. Zdarza się też, że po prostu nie mamy….zasięgu a co za tym idzie internetu. Co tu dużo mówić taki ogólny zarys czasowy trochę porządkuje wyjazd i łatwiej jest dokonywać zmian w planie podróży. Przykładowo okazuje się, że zwiedzając zobaczyliśmy genialną galerię sztuki, którą zawsze chcieliśmy odwiedzić. Wystarczy spojrzeć na plan i już widzimy ile mamy czasu i czy się wyrobimy, praktyczne prawda?
To ogólny plan, który zrobiłem na wyjazd do Szkocji:
Dzień 1 (22.02.2023)
- 07:15 – 08:55 | Lot Gdańsk – Edynburg (Wizzair)
- 10:55 – 11:54 | Edinburgh Airport – Glasgow Buchanan Bus Station (Citylink)
- 11:54 – 19:00 | Glasgow – czas na zwiedzanie
- 19:00 – 20:19 | Autobus Glasgow Buchanan Bus Station – Edinburgh (Citylink)
Dzień 2 (23.02.2023)
- 08:00 – 22:00 | Zwiedzanie Edynburga
Dzień 3 (24.02.2023)
- 09:15 – 10:39 | Edinburgh Bus Station – Glasgow Buchanan Bus Station (Citylink)
- 11:17 – 12:13 | Glasgow Buchanan Bus Station – Glengoyne Distillery (Midland Bluebird)
- 13:00 – 14:30 | Glengoyne Distillery Tour
- 15:00 – 15:57 | Glengoyne Distillery – Glasgow Buchanan Bus Station (Midland Bluebird)
- 22:00 – 23:22 | Glasgow Buchanan Bus Station – Edinburgh Bus Station (Citylink)
Dzień 4 (25.02.2023)
- 08:00 – 17:00 | Zwiedzanie Edynburga
- 17:00 – 17:20 | Edinburgh Bus Station – Edinburgh Airport (Citylink)
Przejazdy i wstępy
Zacząłem od zorientowania się w cenach przejazdów a następnie rozplanowaniu podróży. Dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z komunikacją autobusową i kolejową w Szkocji, z początku było to problematyczne. Znalazłem kilka firm i zacząłem przeglądać ceny. Sprawdziłem zarówno autobusy jak i pociągi, bo do wyjazdu zostało ponad 1,5 miesiąca, a wtedy często pojawiają się promocje.
Nieskromnie mówiąc mam dużo farta jeśli chodzi o promocje. Tak też się stało i w tym przypadku. Trafiłem na stronę Citylink i zacząłem szukać kodów rabatowych. Jak się okazało na cały luty obowiązywało -50% na wszystkie bilety z kodem FEBRUARY50. Takiej okazji nie można było pominąć. Kupiłem dla nas całkiem sporo biletów na trasach pomiędzy Edynburgiem i Glasgow.
Przykładowe ceny biletów autobusowych w Szkocji
- Edynburg (airport) – Glasgow (Buchanan Street Bus Station) x2
Cena: 7 GBP x 2 = 14 GBP
- Glasgow (Buchanan Street Bus Station) – Edynburgh (Bus Station) x2
Cena: 4,5 GBP x 2 = 9 GBP
- Edynburg (Bus Station) – Glasgow (Buchanan Street Bus Station) – Edynburg (Bus Station) x2
Cena: 5 GBP x 2 = 10 GBP
- Edynburg (Bus Station) – Edynburg (airport) x2
Cena: 1,7 GBP x 2 = 3,4 GBP
- Glasgow Buchanan Bus Station – Glengoyne Distillery x2
Cena: 6,7 GBP x 2 = 13,4 GBP
- Glengoyne Distillery – Glasgow Buchanan Bus Station x2
Cena: 6,7 GBP x 2 = 13,4 GBP
RAZEM: 63,2 GBP za 2 osoby
Za wszystkie przejazdy pomiędzy Edynburgiem i Glasgow oraz lotniskiem zapłaciliśmy 36,4 GBP i dodatkowo za przejazd do destylarni Glengoyne 2×6,7 GBP i z powrotem 2×6,7 GBP płatne już w autobusie.
Tu bilet dało się kupić taniej o ok. 2-4 GBP nabywając bilet u kierowcy w 2 strony. Niestety nie przemyślałem tego i było za późno, bo nie wiedziałem że jest taniej. Finalna cena obejmuje bilety dla 2 osób, co uważam za na prawdę świetną promocję. Ceny są bardzo dobre, ale bierzcie pod uwagę, że byliśmy poza sezonem.
Rezerwacja Distillery Tour w destylarni Glengoyne
Być w Szkocji i nie wybrać się do destylarni – taki scenariusz nie wchodził w grę. Warto sprawdzić ofertę destylarni z okolicy do której się wybieramy. Polecam zapoznać się wstępnie z każdą destylarnią, która nas interesuje ponieważ każda z nich oferuje różne rodzaje i formy doświadczeń. Czasem jest to tylko szybkie zwiedzanie i degustacja podstawek z oferty destylarni, a czasem kilka różnych opcji do wyboru. Najciekawszą wg mnie ofertę tour’ów w okolicy Edynburga oraz Glasgow ma destylarnia Glengoyne. Jednocześnie dostanie się do niej komunikacją jest względnie proste i szybkie zarówno z Glasgow jak i z Edynburga. W ramach zapoznawania się ze światem whisky w Glengoyne Distillery możemy uczestniczyć w:
- Degustacja 3 podstawowywch whisky single malt z oferty destylarni Glengoyne
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Bez zwiedzania destylarni
- Degustacja 3 podstawowywch whisky single malt z oferty destylarni Glengoyne
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Zwiedzanie destylarni
- —
- Zwiedzanie destylarni
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Tworzenie własnej whisky (w cenie 200 ml własnoręcznie skomponowanej whisky)
- Bez degustacji whisky
- Rozszerzone zwiedzanie destylarni
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Degustacja 3 podstawowych whisky z destylarni Glengoyne
- Pairing whisky z pralinami czekoladowymi
- —
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Degustacja 2 wiekowych (25 YO i 30 YO) i limitowanych whisky oraz 1 whisky niespodzianki z destylarni Glengoyne
- Bez zwiedzania destylarni
- Rozszerzone zwiedzanie destylarni
- Poznawanie historii destylarni Glengoyne
- Opis procesu tworzenia whisky i wpływu beczek na smak
- Spędzanie całego dnia w destylarni podczas pracy
- Pairing whisky z pralinami czekoladowymi
- —
Do tego oczywiście pojawiają się różne wyjątkowe degustacje przy okazji premier nowych limitowanych edycji lub wydarzeń specjalnych.
Oferta destylarni jest na tyle uniwersalna, że znajdziemy w niej doświadczenia nadające się na różne okazje. Bez problemu kupimy np: prezent dla osoby wchodzącej do świata whisky jak i dla kogoś, kto stawia na spróbowanie wiekowych whisky.
Zdecydowaliśmy się na optymalną opcję za 30 GBP od osoby, czyli spacer po destylarni wraz z degustacją 3 whisky z destylarni Glengoyne, którą podlinkowałem. Zdjęcia i więcej informacji praktycznych przeczytacie w opisie 3 dnia naszego zwiedzania Szkocji.
Dzień 1 – Zwiedzanie Glasgow
Przylot, przejazd i zwiedzanie
Lot z Wizzair minął dosyć szybko. Dodatkowo dostaliśmy miejsa z ekstra przestrzenią na nogi przy wyjściach ewakuacyjnych. Można powiedzieć, że to taka 'pierwsza klasa’ w Wizzair 😉
Atrakcyjne ceny biletów autobusowych zdeterminowały rozkład podróży podczas tego wyjazdu. Zaraz po przylocie prosto z lotniska udaliśmy się autobusem Citylink do Glasgow. Udało nam się zająć miejsce na drugim pokładzie „nad kierowcą”, więc widzieliśmy wszystko idealnie.
Dworzec autobusowy w Glasgow jest w centrum miasta, co jest sporym ułatwieniem. W ciągu chwili możemy wsiąść w autobus miejski lub komiczne metro i pojechać w dowolnym kierunku. Dlaczego komiczne? Tunel jest prawie wielkości i szerokości składu, a sam skład wygląda na bardzo niski i wąski, bo ma zaokrągloną budowę. Sami oceńcie na poniższych zdjęciach.
My jako kierunek wybraliśmy Muzeum i galerię sztuki Kelvingroove. Wychodząc z dworca trzeba obejść galerię, która jest na przeciwko i tam mamy stację metra Buchanan Street.
Na tej stacji kupujemy w automacie bilet za 1,75 GBP i wsiadamy w metro, która jedzie w kierunku Inner Circle via Kelvinbridge. Wysiadamy na 5 przystanku o nazwie Kelvinhall i po 15 minutach jesteśmy w okolicach wspomnianej wyżej Galerii Kelvingroove. Dookoła galerii jest Kelvingrove Park i piękne budynki University of Glasgow, ale o tym po zwiedzaniu galerii, bo jest czynna do 17:00.
Muzeum i galeria sztuki Kelvingrove oraz okolica
Docieramy finalnie pod Galerii Sztuki Kelvingroove. Wejście jest darmowe, a w środku ok. 2-3h intensywnego zwiedzania. Na wejściu możemy wziąć plan galerii i warto to zrobić, bo to potężnej wielkości obiekt i dużo łatwiej się odnaleźć. Ja ułatwię Wam to jeszcze bardziej, bo mapkę znajdziecie poniżej, co pozwoli Wam zaplanować wizytę siedząc w domowym fotelu.
Każde skrzydło oferuje niesamowite doświadczenie nawet tym, którzy nie są zwolennikami chodzenia po galeriach czy muzeach. Na pewno główne halle, w których zobaczycie między innymi: wiszący samolot Spitfire LA198 z II Wojny Światowej czy instalację „Floating heads„, to coś czego nie możecie przegapić.
Zwiedzanie galerii Kelvingrove w skrócie
Jeśli jednak macie mało czasu i chcecie zobaczyć najciekawsze 'kąski’ to wchodząc od ulicy kierujcie się w lewą stronę. Traficie do części oznaczonej na planie na niebiesko i są to wystawy Glasgow Stories oraz Ancient Egypt.
Pierwsza z nich to zdjęcia z przeszłości miasta ukazujące życie, wydarzenia oraz ludzi w sytuacjach codziennych oraz wyjątkowych, jak np: strajki. Druga z kolei to nagły przeskok do starożytnego Egiptu, gdzie zobaczymy prawdziwą mumię! Co ciekawe drewniana, ozdobnie malowana obudowa jest otwarta i widać zabandażowane ciało. Wydało mi się to dosyć ciekawe, bo zazwyczaj widzimy jednak mumie w zamkniętych sarkofagach. Jeśli dobrze pamiętam druga mumia jest w kamiennym grobowcu, który stoi zaraz obok.
Kolejnym niezbędnym elementem galerii, który musicie zobaczyć są wystawy po drugiej stronie budynku: The Glasgow Boys oraz Looking at Design. Pierwsza wystawa pokazuje twórczość grupy malarzy z Glasgow, którzy tworzyli modernistyczne dzieła i inspirowali się duńskim oraz francuskim realizmem. Jeśli nie będziecie zainteresowani szkockim malarstwem można sprawnie przejść do naszego kolejnego punktu na mapie galerii. Szkocki design nie jest jakiś bardzo znany, ale warto zobaczyć choćby kompletnie odmiennie zaprojektowane fotele i krzesła. W tym pomieszczeniu zobaczycie też szkockie stroje z dawnych lat oraz pierwszy samochód wyścigowy zbudowany w Szkocji – The Anderson Special.
Mając bardzo mało czasu od razu możemy wrócić do centralnego hallu i skierować się na górę w stronę obrazu „Chrystus św. Jana od Krzyża” Salvadora Dali. Zazwyczaj obrazy nie robią na mnie aż takiego wrażenia, ale ten obraz to rewelacyjna gra namalowanym światłem. Ten element od razu przykuwa uwagę i skłania do zatrzymania się. Poziom na jakim ten obraz jest namalowany to kompletnie inna liga w porównaniu do tego co widziałem i bardzo polecam zobaczyć to na własne oczy.
Z pierwszego piętra na pewno musicie zobaczyć samolot Spitfire LA198, który wisi nad hallem w niebieskiej części mapy oznaczonej jako „Life”. Drugim punktem planu, który również należy do must see jest instalacja „Floating heads” wisząca w hallu oznaczonym jako „Expression”. Są to głowy z różną mimiką twarzy zawieszone przy suficie, co wygląda dosyć intrygująco.
Zaraz za wyżej wymienioną instalacją artystyczną znajduje się wystawa French Art, na których obejrzycie dzieła sztuki takich artystów jak Monet, Renoir, Gauguin czy Rembrandt! To pierwsza taka galeria, w której jestem żeby aż tyle obrazów, tak znanych artystów, wisiało obok siebie. Jakby tego było zaraz obok mamy salę Dutch Art, gdzie jak sama nazwa wskazuje znajdziecie dzieła holenderskich malarzy. Jeśli mowa o holenderskim malarstwie to oczywiście na myśl przychodzi Van Gogh! To chyba 2gi bądź 3ci tak znany z podręczników obraz, który dzisiaj widzę i mowa o portrecie Alexandra Reid’a. Mimo, że to tylko portret jego kumpla ze stancji, to odczucia są niesamowite kiedy stoicie przed obrazem, który w wcześniej oglądaliście tylko w podręcznikach – polecam.
Spacer po okolicy Galerii Kelvingrove
Nasz główny cel, czyli odwiedzenie Galerii sztuki Kelvingrove już za nami. Przed nami za to okolica w postaci Kelvingrove Park i University of Glasgow, która nie zasługuje na to, by zostać pominięta.
Budynek University of Glasgow (zbudowany w 1451 roku) oraz park znajdują się na drodze pomiędzy galerią a stacją metra – na której znajdziecie też liczne puby 🙂 Są to miejsca, których nie możecie pominąć. Polecam jednak zwiedzić je w drodze powrotnej z galerii tak jak zrobiliśmy to my. Dlaczego? Otóż Galeria Kelvingrove jest otwarta od godziny 10:00 lub 11:00 (zależnie od dnia) do godziny 17:00 dlatego lepiej od tego zacząć. Główny budynek Uniwerystetu to świetny przykład szkockiego budownictwa z dawnych czasów. Jest monumentalny, strzelisty i wygląda jak Hogwart z Harrego Pottera. Wewnątrz znajdziecie ogromne dziedzińce. Polecam też zobaczyć przejście pod jednym z budynków – to miejsce gdzie zobaczycie mnóstwo specyficznych „słupów” podpierających budynek i tworzących sklepienie. Nie wiem jak one się specjalistycznie nazywają, ale są charakterystyczne. Teren oraz budynki są otwarte i funkcjonują, więc śmiało można zapuścić się tam na spacer. Jeśli zwiedzacie Uniwersytet w drodze do Galerii Kelvingrove, to żeby do niej dojść należy wrócić się na dół, bo tylko tam jest most, a galeria jest po drugiej stronie rzeczki.
Zachęcam Was również do odwiedzenia szkockiego/angielskiego pubu, których jest całe mnóstwo. Panuje tam specyficzny klimat, gwarantowane towarzystwo starszych panów oglądających mecze przy piwku lub próbujących zagadywać widząc kogoś spoza grona „swojaków”. Uzbrójcie się również w cierpliwość, bo rozumienie szkockiej odmiany angielskiego powoduje, że mózg wchodzi na bardzo wysokie obroty 🙂
Ten dzień zakończyliśmy powrotem do Edynubrga i było już dosyć późno, więc jedzenie na mieście odpuściliśmy. Postanowiliśmy kupić dwa piwa z marki Loch Lomond, której w Polsce nie mamy i wyszukaliśmy indyjskie jedzenie na wynos. Piwami byłem pozytywnie zaskoczony, polecam spróbować przy okazji. Kosztowały po 1.89 GBP za sztukę w Lidlu. Lokal z którego braliśmy jedzenie bardzo polecam, bo jedzenie pyszne, porcje duże, a w dodatku wyszło bardzo tanio. Dania zaczynają się od 4,45 GBP! Oczywiście jest to baza, do której trzeba dobrać ryż czy pitę, ale i tak jest to rewelacyjna cena. Porcja bez problemu dla 2 osób, jest ogromna. Lokal nazywa się 10 to 10 in Delhi i tu możecie zobaczyć aktualne menu online wraz z cenami. Wystrój mocno indyjski, dlatego też żałujemy, że nie udało nam się tam wrócić i zjeść na miejscu.
Nie masz konta w Revolut?
Zarejestruj się i zgarnij nawet 150 zł!













































