Czy ceny w Japonii są faktycznie takie wysokie?
Robiąc rozeznanie przed wyjazdem do Japonii spotkałem się w internecie z wieloma opiniami. Jedni pisali, że 300-400 zł to dzienna kwota za którą można przeżyć, a inni że da się też tanio. Przyznam, że nie wiedzieliśmy czego spodziewać się na miejscu. Nie ukrywam, że nie mieliśmy presji na jakiś turbo lowcost. Loty i nocleg mieliśmy kupione w dobrej cenie, jak na prawie 3 tygodnie na miejscu, ale o tym później. Z drugiej strony nie zamierzaliśmy jakoś bardzo szaleć – przynajmniej tak zakładał plan.
Wpis będzie zawierał sporo przykładowych cen od noclegów po jedzenie zarówno w lokalach jak i w sklepach. Nie pominę oczywiście cen przekąsek i innych dziwnych artykułów spożywczych w marketach. Na końcu znajdziecie też informację o ciekawych artykułach, które warto przywieźć.
Artykuł jest też skarbnicą wiedzy dla tych, którzy chcą przywieźć z Japonii lokalne alkohole.
Zacznę od lotów, noclegów i jedzenia, którego ceny w Japonii do najtańszych nie należą, ale mogą być niższe nawet o 80%!
Ile to wszystko kosztuje i jak kupować taniej? Zapraszam do lektury.
Ceny lotów
Jedną z głównych składowych, jeśli chodzi o koszty dalekich wyjazdów, są ceny lotów. Nie zaskoczę Was chyba, że cena w jakiej kupiliśmy bilety nie należy do standardowych? Otóż dzięki jednemu z serwisów z tanimi lotami skorzystaliśmy z super okazji. Zakupiony lot z Warszawy do Tokio z przesiadką w Stambule realizowany był przez linie Turkish Airlines. Ze swojej strony bardzo polecam przewoźnika, bo pod każdym kątem spisali się super. Dodatkowo dla przesiadek dłuższych niż 3h zapewniali w Stambule voucher na obiad (z którego skorzystaliśmy), a dla przesiadek powyżej 8h zwiedzanie Stambułu za darmo!
Teraz największy hit, czyli cena lotu do Japonii. Dzięki promocji na japońskiej wersji Expedii udało się zakupić loty z bagażem rejestrowanym za 33 880 JPY (ok. 1118 PLN).
Noclegi
Jedną z ważniejszych cen są ceny noclegów. Tu nie będę odkrywczy, bo rezerwacje robiliśmy w popularnych serwisach Airbnb oraz Booking.com.
Ceny noclegów w Tokio kształtuje czas dojazdu do centrum. My mieszkaliśmy w przemiłej okolicy niedaleko stacji Shinagawa i ten rejon miasta mogę spokojnie polecić. Mieszkanie wynająłęm przez Airbnb, serwis który pozwala czasem trafić nocleg za na prawdę dobre pieniądze. Przytulny pokój na piętrze w atrakcyjnej cenie 480 € (ok. 2200 PLN) za 16 nocy!
Będąc w Japonii dokupiliśmy nocleg w Kioto, który wyniósł nas 283 PLN za 2 noce w zabytkowym budynku HARUYA Umekouji TYPE A. Przez to, że postanowiliśmy przenocować w Kioto, mieliśmy kupione podwójne noclegi. Transport dużych walizek nie wchodził w grę, dlatego zdecydowaliśmy się na taki ruch.
Bilet na pociągi Japan Rail Pass
Podróże po Japonii, znanymi na całym świecie pociągiami typu bullet train, to bardzo droga zabawa. Bilet na pojedynczy przejazd potrafi kosztować nawet 300-400 PLN. Jest jednak sposób, aby podróżować pociągami po Japonii dużo taniej. Jak to zrobić? Z pomocą przychodzi Japan Rail Pass (możecie spotkać się z nazwą skróconą JR Pass), który dostępny jest wyłącznie poza Japonią. Tak, nie przesłyszeliście się – na miejscu w Japonii nie kupicie tego biletu, musicie zamówić go w Polsce.
Skorzystałem w tym celu z pomocy oficjalnego przedstawiciela JR Pass w Polsce, biura H.I.S. Poland. Bilety są dostępne na 7, 14 lub 21 dni w cenach odpowiednio 984, 1560 oraz 1982 PLN. Pamiętajcie też, że bilety obowiązują na liniach obsługiwanych przez firmę Japan Rails (wybrane pociągi w całej Japonii oraz kilka linii metra w Tokyo) na pociągi zwykłe. Bilet nie jest ważny na tzw. Shinkanseny. Tutaj znajdziecie dokładną mapkę z wyszczególnionymi liniami obsługiwanymi przez Japan Rail i tymi, których JR nie obsługuje.
Co ciekawe bilet jest dostępny tylko dla obcokrajowców i dostaje się go w formie vouchera. Trzeba go 'aktywować’ będąc już na miejscu. Można to zrobić tylko na wybranych stacjach (m. in. na głównej stacji Tokyo). Przy aktywacji w okienku deklaruje się od kiedy bilet ma rozpocząć swoją ważność.
Ceny w restauracjach
Ceny jedzenia w lokalach są bardzo zróżnicowane – od naprawdę przyzwoitych do bardzo wysokich (np: o dziwo często sushi jest drogie). Wszystko oczywiście zależne jest od umiejscowienia knajpy i od posiłku jaki chcemy zjeść. Ceny dobrego ramenu wahają się w okolicach 550 – 800 JPY. Ceny w Japonii utrzymują się jeśli chodzi o tą zupę na zbliżonym poziomie i generalnie są lekko niższe, niż ceny w polskich restauracjach.
Żebyście mieli trochę lepszy obraz zakresu cen poniżej zamieszczam karty z lokali w Tokio oraz Kioto.
Jeśli chcecie odwiedzić sprawdzoną miejscówkę ze świetnym ramenem i macie niedaleko do Togoshiginza, albo jesteście w stanie tam dotrzeć – odwiedźcie ramenownię Seiya! Rewelacyjny ramen – najlepszy jaki jadłem w ciągu 3 tygodni pobytu, na miejscu wszyscy lokalsi i świetny właściciel oraz genialne i tanie piwo ‚z kija’.
Oczywiście znajdziemy też tańsze opcje nawet w bardzo turystycznych miejscach, ale już nie tak smacznie przyrządzone. Najtańszy ramen jaki jedliśmy kosztował ~300 JPY, ale nie był aż tak treściwy i smaczny jak w naszych sprawdzonych miejscówkach. Poniżej galeria ramenów z Tokio i Kioto.
Należy pamiętać, że japońska kuchnia to nie tylko ramen. Nie zapominajmy o daniach z ryżu (np: sushi), pierożkach Gyoza czy wszelkiego rodzaju ‚-yaki’ (np: Teppanyaki czy Okonomiyaki). Jest to wersja naszego omleta, z tym, że dominującą część odgrywają składniki, ciasto jedynie je łączy. Przyrządzanie tej potrawy jest mini ceremonią, ponieważ danie przyrządzamy zazwyczaj sami z dwóch części otrzymanych w miseczkach: ciasta na bazie jajka i mąki, oraz składników. Jak i gdzie przyrządzić takie danie? Otóż stoliki, przy których siedzą klienci, w większości składają się ze stalowej płyty podgrzewanej butlą gazową od spodu. Magii całej ceremonii dodaje fakt, że często w takich niewielkich lokalach zdejmuje się buty i siedzi na podłodze przy rozstawionych stolikach. Dodatkowo otrzymujemy też wodę. Dzięki niej da się znieść siedzenie przy rozgrzanej płycie, a powoduje ona niezły upał.
Nasze pierwsze doświadczenie z tą potrawą miało miejsce w Kioto, w restauracji Machiya znajdującej się na dole galerii Porta połączonej ze stacją kolejową. Czytałem, że jest polecana i nie zawiedliśmy się. Cena 2 zestawów z 2 albo 3 piwami to z tego co pamiętam okolice 2500 JPY. Poniżej zdjęcie wnętrza restauracji.

Jeśli z kolei wolicie mały klimatyczny lokal, gdzie można usiąść na matach przy niskim stoliku, a obsługę stanowi starsza pani kompletnie nie mówiąca po angielsku – polecam lokal na przeciwko rekomendowanego wszędzie Sometaro Okonomiyaki. Naszym celem był właśnie wspomniany lokal, ale jak się okazało – tego dnia był zamknięty. Do lokalu na przeciwko najlepiej wybrać się z odpalonym translatorem w gotowości. Dlaczego? Bo nie istnieje tam menu w języku angielskim, a z japońskich ‚krzaczków’ odczytamy tylko aplikacją tłumaczącą ze zdjęcia. Ceny zaczynały się od 600-650 JPY za jeden ‚placek’.
Wspomniane powyżej pierożki oraz inne dania, których zdjęcia posiadam – wrzucam poniżej. Szczególnie przypadł mi do gustu ryż z cebulką, mięsem i słodkim sosem. Jedzenie go pałeczkami wcale nie było trudne i polecam spróbować.
Ceny w marketach i na ulicznych straganach
Po pierwsze jedzenie z marketów jest zazwyczaj sporo tańsze i jakościowo jest na prawdę dobre. Po drugie często jest miejsce, żeby je w cywilizowany sposób zjeść, ba – nawet są mikrofale do odgrzewania po przejściu przez kasy! Po trzecie w porównaniu do polskich marketów tamtejsze mają naprawdę świeże jedzenie – tylko takie serio świeże. Skąd to wiem?
Ceny w Japonii mogą być nawet 80% niższe!
Teraz zdradzę Wam sposób na kupowanie jedzenia znacząco taniej. Otóż, żeby jedzenie nie leżało w lodówkach po 2-3 dni (jak np: w polskich marketach pakowane sushi [sic!]) to pod koniec dnia świeże paczkowane jedzenie jest przeceniane od kilku do nawet kilkudziesięciu procent! Dzięki temu jedzenie nie marnuje się – market nie traci, a klienci mają zawsze świeże jedzenie. Poniżej przykład jak wygląda oznaczenie sushi przecenionego o 20% (niestety nie mam zdjęć z marketu z innymi przecenami, ale średnio 20-60%, a nawet 80% jest do zgarnięcia):

Cały wpis został stworzony po to, żeby pokazać jak kształtują się ceny w Japonii i jak kupować taniej. Celem mojego wpisu jest ogólne rozeznanie w temacie cen pożywienia, a także alkoholi, ale teraz skupimy się na tym pierwszym i poza listą cen, do wglądu macie również produkty:
- kawa ice latte (rozmiary: S, M oraz L) ~160-300 JPY
- sushi take away ~180-600 JPY
- hot-dog…z makaronem! 160 JPY
- danie obiadowe ~300-600 JPY
- desery ~150-400 JPY
- ciastko na ciepło ~150-250 JPY
- picie z automatu ~100-200 JPY
- lody – 100-300 JPY
- przekąski – 100-300 JPY
- wino Choya ~700 JPY+
Co warto? Zdecydowanie pyszną mrożoną kawę z ekspresu. Tak! Mrożoną z ekspresu. W lodówkach są zapieczętowane kubki z lodem, lub lodem i mlekiem w kulkach..idziemy do kasy, płacimy i idziemy do ekspresu ciśnieniowego z takim kubkiem – oczywiście po zdjęciu wieczka. Mi ta kawa akurat bardzo zasmakowała i pojawiała się codziennie rano do śniadania.
Polecam też oczywiście sushi take away, bo zestawy są dosyć tanie i jakościowo odniosłem wrażenie, że dużo lepsze od sushi w niektórych polskich knajpach. Świetne są też wszelkiego rodzaju sałatki z glonów, ciecierzycy, nori, itp.
Zdecydowanie zaskoczył mnie hot-dog z makaronem i przyprawami, wiem niby nic, a jednak robi robotę jako ciekawostka i jest bardzo smaczny. Oprócz tego też ciastka na ciepło i matcha, której stałem się miłośnikiem. Niektóre z zestawów wyglądają na typowy fastfood, np: danie z makaronem czy ten placek z mięsa w takiej jakby zupie z serem – nie wyglądają zachęcająco, prawda? Jestem osobą, która podczas podróży musi spróbować wszystkiego co inne jeśli chodzi o jedzenie i alkohol – więc i tych dań sobie nie odmówiłem. Dodam też, że po żadnej z tych rzeczy nie miałem tzw. rewelacji żołądkowych, czego najczęściej obawiam się w podróży. Co ciekawe nawet mięso w takich cudach wcale nie smakowało źle – co mnie zaskoczyło.
Ceny japońskich alkoholi w sklepach
Jako osoba budująca swój barek składający się z fajnych alkoholi – z każdego wyjazdu przywożę kilka butelek czegoś lepszego lub …bardziej lepszego. Czasem coś ze strefy bezcłowej jeśli faktycznie się opłaca. Nie zawsze jest to lokalny alkohol, ale nigdy najtańszy shit.
Co było moim celem zakupowym w Japonii? Pierwszy ‚fant’ który był w planach, to Yamazaki 12YO, którego produkcja już się zakończyła i jest polecane przez wielu jako świetna japońska whisky. W Polsce dostępność nieduża i cena niestety powala, bo jest to około 850-900 zł za butelkę w sklepie.
Ile ta whisky kosztuje na miejscu? Jak wyglądają ceny w Japonii na półkach alkoholami? O tym już za chwilę…
Nie ukrywam, że tej specyficznej whisky szukałem dosyć długo – kupiłem ją dopiero w Kioto, ponieważ po dłuższych poszukiwaniach w Tokio okazała się nieosiągalna. Butelkę udało mi się kupić za 11700 JPY, co daje jakieś 415 złotych – tak wiem, miałem nie szaleć 😉 Jak zobaczycie na zdjęciach w jednym z miejsc, gdzie była dostępna, kosztowała 18 000 JPY, więc dużo drożej.
Standardową niskobudżetową butelkę whisky możecie kupić już w przedziale 700 – 1200 JPY (~25-43 zł), więc dosyć tanio. Nawet cenę porównując do dostępnych w Polsce tanich ‚whiskaczy’ wychodzi korzystnie. Poniżej dużo zdjęć z cenami w różnych miejscach w Tokio i Kioto w mniejszych i większych sklepach.
W Don Quijote, czyli tanim japońskim markecie – wśród alkoholi znalazł się także polski akcent. Muszą tam o nas na pewno ciekawie myśleć skoro na butelce napisane jest, że to importowana polska wódka, a nie da się nie zauważyć, że ma 96%.
Oprócz alkoholi wysokoprocentowych macie w tych sklepach również tańsze kosmetyki (np: shiseido), piwa, przekąski oraz jedzenie i setki innych rzeczy zależnie od marketu. Przy Shibuya macie 3-4 piętrowy sklep, w którym jest wszystko od kosmetyków i jedzenia, poprzez elektronikę, buty, a nawet rowery i to tanie (600-800 zł). Mają również bardzo tanie mleko roślinne, które kupowałem przy każdej możliwej okazji. Polecam ryżowe, sezamowe i z migdałów jeśli dobrze pamiętam. Dla mnie zdecydowanie lepsze niż krowie 🙂
Co przywieźć z Japonii?
Z założenia przywożę rzeczy, których nie ma w kraju, lub które w jakiś sposób są ‚egzotyczne’ i ciekawe, albo zwyczajnie dużo tańsze niż u nas w kraju. Jak kształtują się ceny w Japonii? Co przywiozłem?
Dodam przelicznik (z dn. 23.04.2017):
100 JPY = 3,64 PLN
| Produkt | Cena |
|---|---|
| zielona herbata z dodatkiem matchy (200g) | ~400-500 JPY |
| matcha do zrobienia na mleku 200g | ~400 JPY |
| różne przekąski od suchych po ‚mokre’ | ~100-400 JPY |
| chipsy o smaku .. avocado | ~130 JPY |
| milk tea instant 400g | ~300 JPY |
| kawa 200g | ~350 JPY |
| makarony japońskie 400-500g | ~200-400 JPY |
| Pocari Sweat instant (na 10L wody) | ~450 JPY |
| nori oraz wakame | ~300-400 JPY |
| suszone rybki | ~300 JPY |
| suszone mango | ~400-500 JPY |
| super owocowe płatki śniadaniowe | ~400 JPY |
| piwo typu witbier (0,33L) | ~180-220 JPY |
| butelka sake (0,72L) | ~1500 JPY |
| Whisky Suntory White (0,64L) | ~1200 JPY |
| Whisky Nikka 12YO (0,7L) | ~6000 JPY |
| Whisky Yamazaki 12YO (0,7L) | ~11700 JPY |
Zakupy TAX FREE
Wszystkie ceny w Japonii mogą być niższe o bodajże -8% za sprawą tzw. zakupów tax free. Takie zakupy możliwe są praktycznie wszędzie, ale są różne limity.
Polega to na tym, że w sklepie zakupy są pakowane i plombowane taśmami, a w paszport mamy wklejony paragon za to co nabyliśmy. Sam paszport jest w sklepie skanowany. Zakupów nie możemy rozpakować przed wylotem z Japonii, chociaż tak na prawdę nikt tego nie sprawdza przy wylocie. Ja zakupy tax free włożyłem do rejestrowanego, więc nie miałem ich przy sobie do weryfikacji. Wylatując z Japonii przed odprawą paszportową na kontroli wyrwali mi paragon z paszportu i koniec.
W których japońskich sklepach znajdę niskie ceny?
Na mojej liście sklepów znajdują się głównie najpopularniejsze sieci głównie ze względu na niskie ceny:
- Daiso (wszystko)
- Don Quijote (wszystko)
oraz te z okolicy Shinagawa, na której mieszkaliśmy:
- Bunkado (jedzenie)
- LIFE (jedzenie)
Podsumowanie
Nadal przerażają Was ceny w Japonii? Mam nadzieję, że wpis wiele Wam rozjaśnił i choć trochę pomógł w przygotowaniach do wyjazdu i planowaniu budżetu. Tak na prawdę prawie każdy wyjazd da się zorganizować tak, żeby nie zbankrutować. Czasem wystarczy trochę researchu i można znaleźć lokale czy sklepy, w których wcale nie jest tak drogo jak piszą w internecie.






















































































